dorosłe dzieci swoich rodziców

Dorosłe dzieci własnych rodziców

Dziecko jest zależne od rodziców – jego rozwój, opieka, życie. Samo nie jest w stanie przeżyć. Zgodnie z teorią przywiązania, szuka kontaktu z większym i silniejszym dorosłym. Co dzieje się z dzieckiem, gdy tego nie otrzymuje? Następuje wtedy odwrócenie ról, czyli zjawisko parentyfikacji charakteryzujące się tym, że po to, aby przetrwać emocjonalnie, dziecko uruchamia system opieki w odniesieniu do rodziców/opiekunów, zamiast to od nich otrzymywać opiekę.

„Zdrowa” parentyfikacja obejmuje funkcje i zadania dziecka, które sprzyjają jego rozwojowi, budują jego poczucie godności, sprawczości, odpowiedzialności.

Kiedy parentyfikacja jest niszcząca?

„Destrukcyjna” parentyfikacja dotyka dzieci w określonych sytuacjach, narażających je na odwracanie ról w rodzinie. Takie sytuacje to: rodzice przewlekłe chorzy fizycznie, psychicznie, wychowywane przez jednego rodzica (śmierć, rozwód opiekunów), rodziców będących w konflikcie, uzależnienie rodzica od alkoholu czy narkotyków, ubóstwo rodzin, rodziny zastępcze czy niepełnosprawne, imigranci.

Zdarza się, że w konflikcie czy po rozwodzie dzieci obarcza się szczególną funkcją, a mianowicie bycie zastępczymi „partnerami”. Dziecko uczy się opiekowania innymi jeśli otrzymuje wdzięczność, ale jeśli opiekowanie to stwarza tylko przyrost obowiązków, oczekiwań, wymagań, kar to staje się ciężarem i cierpieniem.

Jaką cenę płaci dziecko?

Dziecko poświęca wtedy własne potrzeby, bezpieczeństwo po to, aby wypełniać potrzeby rodzica i troszczyć się o niego. Takie dziecko może być opiekunem rodzica cierpiącego na depresję, może być powiernikiem lub pocieszycielem jednego z rodziców i może też podejmować mediacje w konfliktach małżeńskich. Może też grać rolę kozła ofiarnego będącego kontenerem trudnych emocji opiekuna.

Łatwo dostrzec, że dziecko w takiej rodzinie może mieć trudności z usatysfakcjonowaniem opiekunów, a wysiłki, których podejmuje się, są dla nich często niewystarczające.

Do takich ról wybierane są dzieci najbardziej wrażliwe, reagujące z empatią na potrzeby rodziców, najczęściej są to najstarsze dzieci urodzone jako pierwsze, jedynacy, i zwykle to dziewczynki mają takie zadanie. Na nich opiera się dobrostan rodziny i odpowiedzialność za to.

Infantylizacja

Pojawia się też zjawisko infantylizacji, bo jeśli ktoś jest przesadnie dorosły, nadodpowiedzialny, to ktoś inny musi być przesadnie dziecinny, nieodpowiedzialny. I dotyczy to pary dziecko-rodzic, mąż-żona (partner-partnerka) i rodzeństwo. Wtedy jedno dziecko jest dorosłym w rodzinie, a drugie jest rodzinnym niemowlęciem, które nie uwzględnia granic innych lub gra rolę kozła ofiarnego.

Dramatem dzieci, które doświadczyły parentyfikacji jest to, że są nad wyraz dojrzałe, ale za to mogą być zagubione w sferze więzi z rówieśnikami. Zdarza się, że unikają ludzi i dlatego mogą nie znać reguł rządzących związkami partnerskimi. Bardzo wiele osób nie ma problemu z odpowiedzią na pytanie, „co muszą” robić, dużo trudniej jest im odpowiedzieć, „ co chcą robić”.

Takie osoby swoje sukcesy przypisują czynnikom zewnętrznym, takim jak szczęście czy przypadek. Dewaluują własne umiejętności, działanie. Wypowiadają się, że chciałyby robić coś innego, jakby nie czuły się dobrze we własnej skórze.

Maska tzw. dzielnych dzieci lub „ wzorowych uczniów i uczennic” jest też przykładem parentyfikacji, bo za nią kryje się często odpowiedzialność za oczekiwania rodziców, powodujące uległość, ich problemy niezrealizowanych własnych ambicji obciążające  barki dzieci.

Zadaniem terapii jest uświadomienie takiej osobie, że nie musi już być „dzielna”, „dorosła”, ani „dobra”, czyli nie musi być niewidzialną osobą. Może mieć własne pragnienia, marzenia i spokojnie je spełniać.

Źródło: „Dorosłe dzieci” Katarzyna Schier

Jeśli dotyczy Cię ten temat, zapraszam, skontaktuj się ze mną.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *